środa, 11 stycznia 2012

Szwedzka artyleria - gotowy zaprzęg

Tym razem coś dla miłośników spokojniejszego cieniowania. Ostatnio sporo mówiło się o jaskrawości moich modeli, więc zaprzęg działa regimentowego (na łożu z większego działa, bo pasuje do zaprzęgu, który sam z siebie jest duży - dzięki Zwierzak za figurkę), postanowiłem pomalować farbami, które wycieniowane, dają delikatniejsze przejścia. Oczywiście nie zrezygnowałem z "mojego" czystego koloru i zaprzęg nie będzie "prawdziwie" historyczny tzn. wyblakły, zakurzony itp. Nie zrezygnowałem tez z mocniejszego koloru ale czerwony w tak niewielkiej ilości ma jedynie lekko ożywić model, nie dominując go.

Niestety rozjaśnianie zdjęcia lekko wzmocniło soczystość całości ale ogólny efekt powinien być zadowalający i w miarę zbliżony do oryginału..

Całość to konwersja. Dorobiłem mocowania na drewnianych elementach wozu, dorobiłem siodło dragonowi itp. Drugi zaprzęg z mniejszym łożem, konstrukcją i 2 końmi też już jest skonwertowany i czeka na malowanie - nie mam jednak jeszcze działa ale liczę, że najbliższe dni to zmienią.

Najpewniej w najbliższym czasie WG wypuści zaprzęgi do dział ale chciałem od razu móc wykorzystać 2 regimentówki, dostępne w Podjeździe, mając do dyspozycji cały wachlarz opcji, w tym szybszy transport. Stąd pomysł na konwersję. Do tego, tego typu przeróbki to czysta frajda, gdy malowanie regularnych oddziałów bywa jedynie powtarzaniem tych samych czynności, bez modelarskich wodotrysków. Przy dziale mogłem poszaleć również z podstawką, gdzie dodałem niewielkie bagniska, które obsadziłem bagienną trawą.

Całość świetnie pasuje do reszty podjazdu, którego ostatnie elementy maluję w niespotykanym dla mnie tempie (co jest odrobinę niekomfortowe).

6 komentarzy:

Inkub pisze...

Wygląda znakomicie - inaczej niż poprzedni Szwedzi, ale całkowicie na tym samym, świetnym poziomie. Osobiście zresztą wolę takie nieco przygaszone malowanie. 6 w skali 5 punktowej:)

Gobos pisze...

Bardzo mi się podoba malowanie, szczególnie na pierwszym zdjęciu. Moje zastrzeżenia, to nie mam przekonania do akcentu, który znajduje się pod dupą :)
Druga rzecz, ale to rzecz względna i zależna od upodobań, to mi by się bardziej podobała krawędź podstawki ciemna, czarna. Jednak tak jak mówię tu już co kto lubi. Mi się w każdym razie podoba to wyraźne zaznaczenie "końca" ciemnym kolorem kontrastującym do jasnego wykończenia bazy. Szczegół :) ogólnie podoba się, chciałbym zobaczyć całą ekipę w kupie

MiSiO pisze...

Z tymi krawędziami to jest tak, że wcześniej robiłem czarne i dla odmiany Szwedzi mają ciut ciemniejsze od góry bazy. Można powiedzieć, że to swoista sinusoida.

Czerwony oczywiście ciut przejaskrawiony. :)

Zdjęcie zgrupowe juz niedługo będzie!

szeperd pisze...

No ładny cukiereczek! A ta armata to jakaś mała w stosunku do łoża. Ale na tym się nie znam ani trochę, więc pewnie tak ma być ;)

MiSiO pisze...

Mała. Regimentówki powinny mieć mniejsze ale taką dostałem. Pewnie błąd przy pakowaniu. Zresztą jak się pytałem, samo działo wymagało precyzji wykonania itp. itd. Łoże, pewnie jakoś standaryzowano ale nie była to już taka finezja. Uszkodzone łoże zastępowano tym, co akurat było, bo to była zwykła ciesielska czy kowalska robota. Cytuję:

"..."warunki polowe" dawały pole do popisu i nikt nie szukał instrukcji jak naprawić połamane szprychy tylko miejscowy kowal czy cieśla "do rana" miał naprawić bo jak nie..."

W sumie fajnie wyszło, bo kolejne działo już będzie w normalnym, tzn takim, jak widać na zdjęciach regimentówek w pozycji bojowej, rozmiarze. A to dobrze pasuje do całości i daje pewnego smaczku.

Yori pisze...

Jestem pod ogromnym wrażeniem! Bardzo udana konwersja i doskonałe malowanie!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS