To mogło wydarzyć się tylko w niedzielę. Dnia pańskiego 10 lutego, roku też pańskiego 2008 stał się cud. Pchnięty złożoną sobie poprzedniego dnia obietnicą zabrałem się za dwunastu biczowników. I stało się, cały dzień spędzony nad modelami zaowocował dwunastoma pomalowanymi Flagelantami. To chyba znak, 12 jak dwunastu apostołów, w dodatku biczownicy-pokutnicy, i to wszystko w niedzielę, i jakby tego było mało to 10 luty... no dobra przesadziłem. W każdym razie pierwszy raz udało mi się coś takiego.
Regiment jest raczej pomalowany na szybko i bez sensacji. Chyba chęć skończenia armii i ciągoty do wampirów zmuszają mnie do takich posunięć. Ze względu na specyficzny charakter tej jednostki nie przyporządkowuję jej do żadnego regionu. Jest to raczej zbieranina grzeszników z całego Imperium, którzy aby odkupić swoje winy walczą dla Sigmara. Czas teraz zabrać się za ostatnią ekipę czyli Wolną Kompanię.
PS. Galerię imperialną aktualizowaną w miarę na bieżąco znajdziecie pod tym linkiem.



0 komentarzy:
Prześlij komentarz