piątek, 1 lutego 2008

Wiking jaki jest, każdy widzi


No, to po inauguracji :) Miałem pokazać Duńczyków – i oto są: 5 x Bd i 2 x Ps. Muszę przyznać, że gdy na nich patrzę mam mieszane uczucia, bo to, co wyszło częściowo tylko pokrywa się z tym, co sobie zakładałem na początku. Po pierwsze miało być niejednolicie –wszak we wczesnym średniowieczu (i nie tylko we wczesnym) nie mogło być mowy o uniformizacji. Po drugie wikingowie, którzy przecież żyli z rabunku (aczkolwiek nie tylko z niego!) kojarzą mi się raczej z malowniczą hałastrą, która przecież na swój przyodziewek i uzbrojenie ciężko  „zapracowała”. Wzory na tarczach to w dużej mierze czysta fantazja, zaś pewników jest niewiele -żaden barwnik nie przetrzyma 1000 lat. Pewnych informacji dostarczają różne dobra ( np. tkaniny na których wyobrażeni są wojownicy ) znalezione np. na statku z Osebergi. Jeśli zaś chodzi ubrania to często noszono zieleń i czerwień ( tą ostatnią jednak rzadziej, bo był drogi barwnik ). Nad tymi tematami nie będę się na razie rozwodził. Przyjdzie na to czas, gdy armia będzie już gotowa do prezentacji. Podsumowując, ta jej część jest mocno nierówna: są elementy lepsze, są gorsze –pierwszy raz malowałem tak małe figurki. Myślę jednak, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Prace trwają...











0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS