środa, 23 listopada 2011

Ostatnia odsłona

Praca nad gryfem zakończona. Poprawiłem dziób, rozjaśniając go trochę, ale reszty już nie ruszałem. Myślę, że to wystarczy żeby go troszkę „ożywić”. Oprócz tego dorzuciłem jeszcze odrobinę cieni na elementy metaliczne w postaci tuszu devlun mud. Wydaje mi się, że teraz jest lepiej i zbroja nie jest zbyt jednolita.
Pora na podstawkę. Oj, tu zadziało się sporo. Duża podstawka to dużo możliwości na detale. Przeglądnąłem stare wypraski i wybrałem kilka rzeczy na bazę. Tarczę, luźny napierśnik, miecz, dzwon, dwie pojedyncze czaszki oraz kupką czaszek. Wszystko zostało docięte do odpowiednich wymiarów, pomalowane na „postarzone” i wklejone w odpowiednie miejsca. Dalej poszło kilka luźnych kamyków. Pomalowałem też kilka większych elementów przyklejonego piasku na szaro jako imitacja kamyków. Ogólnie postanowiłem trochę urozmaicić teren cieniując zarówno skałę jak i grunt. Użyłem snakebite leather, bestial brown oraz bubonic brown i dodatkowo miejscowo „rzuciłem” trochę rozwodnionych tuszów – devlan mud, baal red, asurmen blue, leviathan Purple i thraka green. Dzięki temu podstawka zyskała więcej różnorodności i wygląda naturalniej. Efekt, co prawda, jest delikatny, ale też o to chodziło. Na dokładkę wrzuciłem dużo różnych traw i trawek. Przykleiłem też trochę gąbek – żółtej, pomarańczowej i czerwonej – jednak żeby wyglądały naturalniej pokryłem je jeszcze tuszem devlan mud. Na koniec rozrzuciłem wokół gryfa trochę przygniłych liści. No i to byłby koniec.

9 komentarzy:

tsar pisze...

Jest to kawał bydlaka muszę przyznać. Chętnie bym miał takiego w armii :). Dobra robota!

P.S. Nie przestajesz oczywiście być jęczyduszą :)

szeperd pisze...

Nowe malowanie dzióba zdecydowanie poprawiło figurę. Za to akurat blachy mi się bardziej podobały poprzednio - devlan mud sprawił, że teraz całe bydle jest cieniowane na brązowo.

W każdym razie całość mocna rzecz!

Gobos pisze...

jęczydusza dziękuje za komentarze :)

robson pisze...

A ja mam uwagę co do samego modelu - za długą ma szyję i brak mu skrzydeł ;) Tak jakoś wydaje mi się, że trochę szkoda Twojego talentu na malowanie nieudanych rzeźbiarsko modeli - kiedy wkoło tyle innych fajniejszych figur do pomalowania :D

Yori pisze...

Kozackie malowanie. Świetny model. Wielkie brawa!

Gobos pisze...

Hehe, dzięki :)
Model jest całkiem niezły, a na pewno sam jeździec. rzeczywiscie szkoda że gryf nie ma skrzydeł (to w sumie z założenia jest półgryf) chciałem mu jakieś doprawić ale miałem problem z miejscem na skrzydła i ich wielkością - bydle jest naprawdę spore i bałem się o proporcje skrzydeł do ciała.
Przy okazji nie wiem czy zauważyliście jak rzeźbiarz przyłożył się do określenia płci zwierzaka :) Zerknijcie na drugie zdjęcie - ujęcie po lewej na dole. widać tam pewien szczegół, z którym się w żadnym innym modelu nie spotkałem :)

robson pisze...

To na pewno rzeźbiarz był francuzem w takim razie :P ;)

szeperd pisze...

Od razy Francuzem. A może w zoo pracuje po godzinach?

Ten 'detal' faktycznie rzuca się w oczy ale to tylko wierniej oddaje to zwierze, które... nie istnieje :D

brodaty_brutal pisze...

Kozacki model! Baza wyszła bardzo fajnie! Przemalowany dziób dużo mu dał, choć można się było pokusić o kolor jeszcze bardziej odróżniający się od ciała.
Guddżob! :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS