czwartek, 26 października 2006

Oszukać statystykę

Koniec roku coraz bliżej więc pora ulokować legion w zimowych kwaterach – musi uzupełnić straty, zreperować ekwipunek a nade wszystko nabrać więcej kolorów. Tym bardziej, że lutowa kampania już zaplanowana. Gdzieś tam w zakamarkach sieci figurują statystyki zaawansowania moich kolegów w malowaniu armii do kampanii Mars Ultor. Jak na skróty dojść do 25%? Pomalować najmniej wymagające elementy w krótkim czasie! Dlatego do gotowego elementu mieczy szybko dodałem dwa elementy velitesów. Po prawdzie konwencja podstawek pasuje bardziej do armii chaosu, ale nie będę miał okazji użyć jej gdzie indziej, więc niech zostanie. Samo malowanie miniatur jest nieco niedbałe a technik użyłem co najmniej ze trzy – były i warstwy i tusze i suchy pędzel. Jak zwykle drżę o łamliwość włóczni a w efekcie łuszczenie się farby – pora zorganizować bezpieczny środek transportu.

Dokumentację fotograficzną przeprowadziłem w firmie, dzięki uprzejmości koleżanek z biura – pytały mnie na przykład, czemu ci żołnierze mają takie dziwnie fryzury. A kiedy wyjawiłem, że miniatury są produkcji rosyjskiej, dostałem ich zdjęcie pod nazwą ‘kniazie”. Urocze to wszystko.
Najzwyklej w świecie zżera mnie ciekawość, jakie efekty w malowaniu uzyskali ungrim, Gobos, Robson i Draco. Do Tsara ciągle daleka droga – spotkam na niej elementy konnicy, miecze i włócznie. No i jakiś zgrabny obóz trzeba by wznieść.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS