Ależ się porobiło, człowiek ledwie łapie dech. Wrzesień i październik były niezwykle bogate w wydarzenia bitewniackie, a wygląda na to że i listopad całkiem nas nie zawiedzie. To oczywiście dobrze, że tak się sprawy mają, ale przyznaję, że ja osobiście biegam już resztką sił starając się zobaczyć i opisać wszystko co się da.
W tym całym zabieganiu nie zauważyłem nawet, że przekroczyliśmy liczbę 100 artykułów i Bitewny Zgiełk wszedł w etap, który jest ostateczną próbą jego istnienia w sieci. Weszliśmy w ten etap z dużym entuzjazmem, z nowym działem traktującym o grach planszowych, z ożywieniem działu Fantastycznie i z uzupełnieniem ostatnich już materiałów jeszcze ze starej strony. Patrzyłbym w przyszłość z dużym optymizmem, ale póki co przyszłość oznacza najbliższy weekend, na którym Bitewny Zgiełk pojawi się z prezentacją gry DBA na Mistrzostwach Mordheim, kończąc w ten sposób swój pierwszy patronat medialny nad imprezą i na tym musimy się skupić.
A co w przyszłym tygodniu? Będziemy pisać o wrażeniach z mistrzostw, malować nowe modele do DBA (mam taką szczerą nadzieję) a przede wszystkim pisać o nowym, polskim podręczniku dla armii Orków i Gobelinów do Warhammera. Czekamy też na sprawozdanie z imprezy strategów z Lublina i na nowy cykl Brutala o modelach Games Workshop.
Dziwna zrobiła mi się ta notka, niczym folder reklamowy Bitewnego Zgiełku, ale żyję nim ostatnio niezwykle mocno, mam w związku z nim setki planów i pomysłów. Przede wszystkim jednak piszę tak, żeby usprawiedliwić swoje lenistwo malarskie, mam nadzieję, że nikt go nie zauważył.



0 komentarzy:
Prześlij komentarz