Dawno się nie odzywałem, ale powracam z nowym projektem. Dostałem zamówienie na nietypowego Black Coach’a. Miał być dziki, przerażający, „brudny”, nie tak elegancki jak oryginalny model GW. Sporo główkowałem co by tu zrobić odjazdowego. Wersji miałem wiele, chciałem zastosować rydwan beastmen’ów lub orków z przeróbkami. Myślałem też o modelu Corpse Cart, Stage Coach’u do systemu Mordheim (swoją drogą świetny model), a w końcu po prostu o modelu BC z GW. No, i stanęło na tym ostatnim. Co prawda znacznie różni się od oryginału i niewprawne oko może tego nawet nie zauważyć, ale to jest właśnie ten karawan. Zrobiłem z niego kabriolet, „zniszczyłem” koła, dokonałem kilku wygięć, przeklejeń i główny trzon był gotowy.
Dalszą częścią było ustalenie załogantów. Wymyśliłem sobie, że wkleję na wóz kupę zwłok Corpse Cart’a. Wymagało to drobnych modyfikacji ze względu na odmienny kształt pojazdu. Ponadto, ponieważ pozostawały luki, musiałem tam dopchać trochę trupów, które także pochodziły z tego modelu. Na szczycie wylądował ghoul, trzymający fragmenty zwłok. Kolejny taki osobnik został umieszczony z przodu wozu, a jego zadaniem jest upychanie ścierwa, aby nie przelało się na woźnicę. Właśnie, jeszcze woźnica. Jest nim kolejny model z Corpse Cart’a - nekromanta z batem.
Największy problem miałem z tym czymś, co miało ciągnąć wóz. Chciałem żeby to była jakaś bestia, ale niełatwo znaleźć odpowiedni model. W zastępstwie myślałem jeszcze o Dire Wolves’ach w ilości czterech sztuk. Po dłuższym przeszukiwaniu sieci znalazłem jednak upragniona bestyję w zbiorach Konfrontacji. I szczęśliwym trafem udało mi się jedną zdobyć dzięki koledze Szeperdowi. Chciałbym zaznaczyć, że to była jedyna taka figurka w sklepie i w dodatku nie było jej w spisie asortymentu i tylko dzięki wytrwałości Szepa w przeszukiwaniu półek wszedłem w posiadanie tego stwora. Ta poczwara była brakującym ogniwem i idealnie dopełniła całość.
O malowaniu nie będę się rozpisywał bo to w zasadzie te same moje techniki, zardzewiałego metalu, skóry stwora jak u opisywanego kiedyś Varghulf’a plus zwykła ludzka skóra robiona głównie suchym pędzlem. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze podstawka, która jest w części kupioną gotową podstawką pod rydwan, jedynie przeze mnie pomalowaną a w części składa się z dwóch dostawek. Musiałem się troszkę namęczyć i dorobiłem z dwóch stron po fragmencie podstawki, aby BC zmieścił się w całości. Fragmenty te przyozdobiłem na wzór kupnej podstawki różnymi drobnymi elementami, zasypałem jeszcze piaskiem i całość została pomalowana, a potem miejscami obsypana trawą. Gotowy powóz prezentuje się jak widzicie poniżej. Więcej zdjęć pod tym linkiem.
środa, 19 sierpnia 2009
Czarny Powóz
Posted by Gobos on 13:51



0 komentarzy:
Prześlij komentarz