wtorek, 11 sierpnia 2009

Fifty-fifty

Pół na pół, albo prawie pół – oto prezentuję, za namową naszego znamienitego opiekuna Bitewnego Zgiełku, jego waszmości Szeperda, tę oto połówkę armii Egiptu Fatamidów. Sześć prezentowanych elementów to połowa składu wyjściowego. Tak naprawdę do pełnej połówki brakuje tu jeszcze dwóch elementów, ale lepiej liczyć optymistycznie, bo wtedy dusza się raduje i chęć do pracy wzrasta! Zaprezentuję zatem graczy, od lewej zaczynając: z numerem jeden nieokreślonego pochodzenia „Zanj” harcownicy (Zanj – określenie starożytnych kartografów na wschodnią część (wybrzeże) Afryki). Z numerem drugim również nieokreślonego pochodzenia miecznicy (według źródeł powinni być także typu „Zanj”, niestety coś pchnęło mnie, aby ich skórę rozjaśnić...). Z numerem trzecim i czwartym 'Abid archers, dwa spośród trzech dostępnych w tej armii nieśmiertelnych i ukochanych przeze mnie w DBA elementów 8Bw – najprawdopodobniej rdzenni Egipcjanie. Z numerem pięć do szarży szykuje się element 3Cv – rodowici Berberowie. Tuż za nimi z numerem sześć, mobilna jednostka szybkiego reagowania – 2LH, tutaj bez niespodzianek – to także Berberowie z okolic dzisiejszego Maroka.


Na swoja kolej na wejście na boisko czekają: generał (3Cv), Berberska jazda (4x3Cv), czarnoskórzy łucznicy (2x3Bw), ostatni łucznicy egipscy (8Bw), niewiadomego jeszcze pochodzenia warband (5Wb), „Zanj” lekka piechota (4Ax) oraz... obóz. Brakuje oczywiście jeszcze samego pola do gry, ale ono także jest już na celowniku – materiały czekają na pierwsze cięcia modelarskiego nożyka.

Na dziś to tyle, jestem wyczerpany, oddech staje się płytki i szarpany. Brak systematyczności w prowadzeniu bloga, otępienie tych moich, jakże niewielu, umiejętności humanistycznych przez ostatnie miesiące pracy dzień w dzień przy informatycznym projekcie, nieoptymistycznie nastrajająca dzisiaj pogoda – wszystko to składa się na zadyszkę pisarską. Mam nadzieję, że w kolejnych tygodniach uda mi się pokazać więcej z tego, co udało mi się wykonać w ciągu tego długiego okresu nieobecności na blogu. A pracy tej jest, patrząc z góry na biurko, całkiem sporo. Tyle, że żaden projekt nie został sumiennie zakończony... Stąd brak informacji na blogu.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS