Moje królestwo za większą różnorodność, chciałoby się krzyknąć. A wszystko z powodu niedostatecznej, do mojej wizji, różnorodności figurek starożytnych, hiszpańskich wojowników. W podręczniku do DBA, armia Iberów podzielona została na trzy części, iberyjską, celtiberyjską i luzytańską. Są do siebie dość podobne, ale przecież ci historyczni wojownicy różnili się nieco od siebie. Tworząc armię, postanowiłem zrobić za jednym rzutem wszystkie trzy, po co wracać do raz zakończonego tematu w przyszłości. I wszystko szło ładnie, tyle, że wojowników celtiberyjskich w plastiku w skali 1/72, jest jak na lekarstwo! W moim ulubionym HaT'cie, tylko dwa wzory! W ten sposób chyba padnie moja wizja celtiberyjskich warbandów stojąca obok auxilii iberyjskiej, figurki trzeba będzie pomieszać i korzystać z nich w miarę potrzeb jak z różnych typów elementów. Niby żaden to problem, podstawki takiej samej wielkości, liczba użytych figur też identyczna, ale gdzie w tym wszystkim moja wizja?
Ciężkie jest życie człowieka z wizją. Chyba nie pozostanie mi nic innego jak zacisnąć zęby, wymieszać jednak te figurki i liczyć, że kiedyś w przyszłości będzie chciało mi sie zrobić z nimi coś więcej.
A w międzyczasie przybyło mi czterech nowych wojowników celtiberyjskich. Po raz kolejny nieco urozmaiciłem tarcze i pobawiłem się z częścią płaszczy. Zwłaszcza jeden rokuje nie źle na przyszłość, choć pochłonął straszną ilość pracy. Figurki z tej notki i z poprzedniej, pochodzą z zestawu figurek firmy HaT (#8058, Carthaginian Allies).



0 komentarzy:
Prześlij komentarz