poniedziałek, 30 lipca 2007

Hiszpańskie dylematy

Moje królestwo za większą różnorodność, chciałoby się krzyknąć. A wszystko z powodu niedostatecznej, do mojej wizji, różnorodności figurek starożytnych, hiszpańskich wojowników. W podręczniku do DBA, armia Iberów podzielona została na trzy części, iberyjską, celtiberyjską i luzytańską. Są do siebie dość podobne, ale przecież ci historyczni wojownicy różnili się nieco od siebie. Tworząc armię, postanowiłem zrobić za jednym rzutem wszystkie trzy, po co wracać do raz zakończonego tematu w przyszłości. I wszystko szło ładnie, tyle, że wojowników celtiberyjskich w plastiku w skali 1/72, jest jak na lekarstwo! W moim ulubionym HaT'cie, tylko dwa wzory! W ten sposób chyba padnie moja wizja celtiberyjskich warbandów stojąca obok auxilii iberyjskiej, figurki trzeba będzie pomieszać i korzystać z nich w miarę potrzeb jak z różnych typów elementów. Niby żaden to problem, podstawki takiej samej wielkości, liczba użytych figur też identyczna, ale gdzie w tym wszystkim moja wizja?

Jeszcze resztką nadziei przeszukałem w dostępnych mi źródłach zdjęcia zestawów innych narodowości, szukając czegoś co mogło by się nadać na moich dzikusów. Gallowie nie do końca mi pasują, wolałbym panów w krótkich tunikach a nie w spodniach, Greków trzeba by pozbawić hoplonów i zastąpić je tarczami scutum, Italikowie od biedy mogli by się nadać, ale te charakterystyczne pektorały!

Ciężkie jest życie człowieka z wizją. Chyba nie pozostanie mi nic innego jak zacisnąć zęby, wymieszać jednak te figurki i liczyć, że kiedyś w przyszłości będzie chciało mi sie zrobić z nimi coś więcej.

A w międzyczasie przybyło mi czterech nowych wojowników celtiberyjskich. Po raz kolejny nieco urozmaiciłem tarcze i pobawiłem się z częścią płaszczy. Zwłaszcza jeden rokuje nie źle na przyszłość, choć pochłonął straszną ilość pracy. Figurki z tej notki i z poprzedniej, pochodzą z zestawu figurek firmy HaT (#8058, Carthaginian Allies).

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS