poniedziałek, 23 lipca 2007

Parszywa Dwudziestka piątka

Jestem bardzo zadowolony, że w końcu udało mi się zakończyć operację „Spearmen”. Dwudziestu pięciu włóczników zeszło z taśmy i są gotowi do walki. Sam jestem zaskoczony, że poszło tak zgrabnie. W przeciągu około dwóch tygodni od zera pomalowałem 24 modele. Praca oczywiście szła hurtem, biała farba i 24 pod pędzel, czerwona i to samo, i tak dalej...

Pobawiłem się w drobne konwersje. Musiałem stworzyć całą grupę dowodzenia gdyż nie byłem w posiadaniu oryginalnej. Z jednego włócznika zrobiłem sztandarowego dając mu chorągiew od rycerzy oraz wymieniając głowę na bardziej oryginalną. Znalazłem gdzieś fragmenty starego muzyka więc poskładałem go do kupy i już mam czym zagrzewać do boju mężnych wojaków. Największa konwersja to dowódca, który dostał do ręki głowę ogra z dorobionymi z „green stuffu” włosami, swoją głowę ze staro edycyjnego generała, a ręce od sztandarowego.

Jestem wielce szczęśliwy, że mam 25 figurek mniej do skończenia armii. Pozostało jeszcze tylko koło 90 modeli. Zabieram się za Outriders.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS