Zabrałem się za nowych Necronów. Postanowiłem zrobić ich, a przynajmniej część z nich, w nietypowy sposób. Myślałem długo i kompletnie nie wiedziałem jaki schemat przyjąć. W końcu zdecydowałem się na kolor kremowy postarzany z czerwonymi wstawkami. Zacząłem więc od bohatera ze „wspaniałej” gumowej dziurawej łamiącej się serii fajnkast, oczywiście. Olałem wszystkie niedoróbki, stwierdziłem, że przy postarzanym nekronie nie będzie się to rzucało w oczy. Coś tam się ułamało, a niektóre rzeczy są do teraz krzywe. Dobra, wracam do malowania. Rzuciłem biały podkład a następnie pokryłem model devklun mud, a potem bleached bone. Pobrudziłem miejscami scorched brown i ponownie miejscowo bleached bone. Na koniec przecierka skull white.
Elementy czerwone to red gore rozjaśniany blood red i dalej blazing orange w między czasie devlun mud z dodatkową warstwą punktowo. Elementy metalowe to mój stary schemat więc się nie zagłębiam. Do całości dołączyłem podstawkę z lawy.
Ogólnie nie jestem specjalnie zadowolony. Całość wyszła jakoś zbyt brudno. Może też być tu trochę winy w samym modelu. Jak już wspominałem nowy materiał żywiczny jest do D. i ja nie widzę tej „wspaniałości”. Obok leżą regularne oddziały do nekronów z normalnego plastiku i są o niebo lepszej jakości – wtf? O co chodzi GW? Czy ktoś mi to wytłumaczy? Jedyna przewaga to to, że to nie metal, ale dlaczego nie mogą być ze zwykłego plastiku? No to sobie znowu ponarzekałem.




8 komentarzy:
Podoba mi się płacszcz i potylica. Nie bardzo wygląda czerwony niędzy "żebrami". Podoba mi się też pomysł premowego+stal. BArdzo efektowe połączenie.
Powiedz mi szczerze, dlaczego kupujesz "fine" cast'y, skoro są łamliwe, niedorobione i krzywe?
Pomysł z kolorami jest faktycznie śmiały. Malowanie czerwieni szczególnie mocne. Podoba mi się też to żelazne łapsko.
Podobnie jak MiSiO mam problem z odbiorem żeber (heh, jak to brzmi!). Może to kwestia małego zdjęcia, ale coś mi też w stopach nie leży. Może powinny być bardziej wytarte, czyli metaliczne?
Ale całość bardzo dobra - dość nietypowa, jak na znane mi stylizacje nekrońskie, co na pewno dodaje jej smaczku.
Płaszcz jest genialny. Metaliki też mi się podobają.
Niestety GW wycofuje metale... :( I niektórych modeli po prostu kupić się inaczej nie będzie dało...
Jeśli się dobrze orientuje to nie kupię inaczej niż finecasta. W zasadzie, czy wolałbym metal to sam nie wiem, on też ma swoje minusy. Na pewno wolałbym tradycyjny plastik.
Dzięki za komentarze, wygląda na to, że Wasz odbiór jest lepszy niż mój własny, ale to bardzo dobrze :)
Ten kremowy kolor zapowiadał taki efekt polerowanej kości i masz rację nie do końca to wyszło, nie lśni jak powinien, może o to chodzi w efekcie brudności, o którym piszesz. O dziwo wcale to nie przeszkadza i malowanie sprzyja tej kolosalnej postaci. Płaszcz i pozostałe ozdoby, oraz broń dodają jej potęgę. Podoba mi się! Również te czerwone żebra, o których tak zawzięcie dyskutujecie.
Hmm, może jestem ślepy, ale gdybyś nie napisał to w ogóle bym nie zauważył, że to kremowy. Chyba zinterpretowałęm to jako zaolejony miejscami jasny NMM. :)
Ale ogólnie model prezentuje się świetnie! Śmiała koncepcja i takież wykonanie! :)
Zawsze fajnie zobaczyć oryginalny i spójny schemat kolorystyczny.
Czerwone międzyżebrza też mnie nie przekonują. Może jakby im dorobić efekt świecenia - tak jakby w klacie mu się świeciło na czerwono? Ale to pewnie proste by nie było. ;)
Co do unfinecast'ów to zobaczice to:
http://www.akaranseth.com/blog/7-8-fail.htm
Masakra! "Trochę" bym się wkurzył jakbym za parędziesiąt złotych dostał takie g...
One są pakowane w blistery czy w pudełka? Da się zobaczyć przed zakupem czy trzeba trzymać kciuki, że się dostanie model nadający się do czegoś?
Dla mnie to jest niepojęte! Mam kilka żywicznych figurek w domu, zarówno od Forge World jak i innych firm, a nawet żywiczne zestawy waloryzujące do modeli redukcyjnych odlewane w jednoosobowej manufakturze i największą wadą jaką znalazłem są minimalne bąbelki powietrza na powierzchni - łatwe i szybkie do naprawy.
A gigant serwuje nam taką kupę! Oczywiście pewnie innym też się zdarzają wadliwe odlewy, tylko lądują w koszu na śmiecie, a nie na półce w sklepie.
Zastanawiam się jak to się GW opłaca skoro podobno wymieniają wadliwe figurki na nowe. Może liczą że dzieciaki pomyślą, że tak ma być i nie będą wymieniać. (Gościu z linka zapłacił zdaje się za pierwsze dwie - kolejne 6! dostał po reklamacjach) Swoją drogą ciekawe czy u nas sklepy tak by wymieniły?
Trochę szkoda, bo do Necronów mam słabość i może bym coś nawet kupił (i pomalował)! :)
Swoją drogą ciekawe że piszesz, że niekoniecznie byś wolał metal. Mi zawsze metal kojarzył się z tym co najlepsze w Warhammerze i jedyną jego wadą są trudności przy montażu dużych figur z wielu części. Jak figurka waży swoje to od razu lepiej leży w rękach. ;) Ale może to przyzwyczajenia z mojej złotej ery warhammerowania, czyli przełomu 5/6ed.
No dobra, kończę bo kto to wszystko przeczyta. ;)
Makabra. U mnie tez pełno dziur i widać to na ostatnim modelu na blogu.
Czekam aż się gw wycofa z tego szajsu albo zacznie wypuszczać sensowne odlewy. W zasadzie to mógłbym zamawiać wszystko od nich ze strony a potem pisac po kolei że model do dupy poproszę o nowy.
Metal to rzeczywiście w pewien sposób sentymentalny materiał i ogólnie nie mam nic przeciwko oprócz kilku rzeczy :)
-łatwo schodzi farba
-źle się to montuje, skleja
-jest ciężki (transport, upadek figurki)
-odlewy słabsze od nowych plastików
Ale moja najbliższa armia to będzie hołd dla metali :)
Swoją drogą w armii VC plastikowe są w zasadzie tylko zombie, pomijam plastikowe konie i jakieś tarcze itp. No jeszcze black coach to nie metal ;)
Prześlij komentarz