piątek, 23 grudnia 2011

Szwedzkie regimentówki - pozycja bojowa

Wisienką na podjazdowym torcie, mają być 2 działa regimentowe. Niestety są to modele, które malowałem 2 lata temu i które ostatnio musiały przejść solidny lifting. Odświeżyłem drewno, przemalowałem podstawki (i tak pozostawiają wiele do życzenia) i załogantów. W sumie nie tknąłem chyba tylko beczek z prochem. Kto by się odważył zresztą. One zawsze grożą wybuchem.

Mam nadzieję, że niedługo dojdą też części do konwersji dział w wersji transportowej. Podstawki mam już wycięte. Green Stuff czeka. Plansze z rysunkami takich zaprzęgów mam w pogotowiu. W ofercie WG nie ma jeszcze takich zaprzęgów, więc konwersje to jedyny dopuszczalny sposób aby moc zagrać na turnieju artylerią w pełni korzystając z potencjału jaki oferuje.

Doczekać się nie mogę. Dawno niczego nie konwertowałem!

2 komentarzy:

Yori pisze...

Niech piszą co chcą! Bardzo mi się ta Twoja Szwecja podoba, historyczna bardziej czy mniej - robi naprawdę druzgocące wrażenie :)

szeperd pisze...

Prawda?

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS