poniedziałek, 19 marca 2007

Krasnolud z Arnoru

Nie – rasa krasnoludka nie zamieszkiwała Królestwa Arnoru. Tytuł moich dzisiejszych przemyśleń wziął się skądinąd. W moje ręce trafił plastikowy wojownik krasnoludzki z jednej z ostatnich edycji tej armii. Próbując zasmakować wreszcie najprostszych technik malowania miniatur sięgnąłem przy tej okazji do lutowego numeru WD, gdzie znaleźć można tutorial dotyczący malowania wojowników Arnoru. Malowania równie szybkiego, co oszczędnego i efektywnego. Mała adaptacja techniki do krasnala i efekt zdumiewający – 40 minut wytężonej pracy i kraś gotowy. Poszło głównie o suchy pędzel, przewagę ciemno zielonego i nieco detali. Założę się, że przy malowaniu seryjnym byłbym w stanie osiągnąć wynik czterech/pięciu miniatur w dwie godziny. Niezły rezultat – oznacza, że klocek dwudziestu wojowników klanowych to jakieś dziesięć godziny pracy. Muszę się zastanowić nad zbieraniem nowej armii…oraz nad nowym terminem ukończenia bretońskiego bohatera na pegazie.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS