czwartek, 15 marca 2007

Nowe "Miniatury Morskie" (zeszyt 1-2)

Pewnych odruchów czy uniesień się nie zapomina – mogą ‘przeczekać’ lata w ukryciu i wystarczy drobne wspomnienie aby poczuć się jak przed laty. Tak było ze mną, kiedy dostałem do przeczytania dwa numery Miniatur Morskich.

Miniatury Morskie – Zeszyt nr 1
Surigao. Ostatni Bój Gigantów
Michał Ozon

Miniatura traktuje o, uznawanej za największą i ostatnią, morskiej bitwie pancernej, w której starły się okręty wojenne w XX wieku. Jest rok 1944 i szala zwycięstwa w wojnie na Pacyfiku przechyla się na korzyść Aliantów. Cesarka flota Japonii jest już mocno osłabiona, szczególnie w klasie okrętów, które awansują podczas konfliktu II wojny światowej na głównych rozgrywających – lotniskowcach. Alianci rozpoczynają inwazję na Filipinach a w cesarskim sztabie powstaje plan akcji Sho-Ichi-Go – szerokiego i wieloelementowego działania kilku zespołów japońskich, których ostatecznym zadaniem jest zniszczenie floty desantowej, lądującej na filipińskiej wyspie Leyte. Jedną z bram do plaż Leyte stanowi cieśnina Surigao…

Autor w obrazowym stylu przedstawia tło akcji: manewry taktyczne i rozstawienie przeciwnych stron, poszczególne etapy nocnej bitwy i ostateczny bilans starcia. Japońscy marynarze i ich bojowy dowódca wiceadmirał Nishimura przedstawieni są w konwencji wojowników – samurai. Warto nadmienić, że w bitwie wzięły udział japońskie pancerniki klasy ‘Fuso’, o bodaj największych pomostach bojowych w historii tej klasy, które amerykańscy marynarze  nazywali pagodami.

Obok barwnego opisu bitwy dostajemy oczywiście mapę, schematy głównych jednostek biorących udział w starci oraz  ich dane techniczne. Wszystko okraszone niezłą dawką zdjęć. Gorąco polecam, nie tylko miłośnikom pancerników (nie mylić ze skeczem kabaretu Mumio).

Miniatury Morskie – Zeszyt nr 2
CSS Alabama. Korsarz Konfederacji.
Sławomir Kędzierski

Z wielkim zaciekawieniem wziąłem do rąk ten numer MM. Powód tego jest prosty – o ile szeroko interesowałem się tematyką marynistyczną, w tym historią bitew, o tyle nigdy nie miałem okazji przeczytać bodaj jednego opracowania o morskiej stronie wojny secesyjnej, która toczyła się  w 19-wiecznej Ameryce.

W wyniku zawoalowanych, zakamuflowanych i przebiegłych działań niejakiego J.D. Bullocha  w stoczni angielskiej wodowany zostaje bark o nazwie „Enrica”, z przeznaczeniem na statek  pocztowy. Szybko jednak, niczym w porywającym filmie akcji,  przedzierzga się w bojowy okręt Konfederatów (czyli Stanów Południowych) o nazwie CSS Alabama i wyrusza na Atlantyk w korsarskiej misji przeciw okrętom  Unii (czyli Stanów Północnych), zmierzając ku swemu przeznaczeniu.

„CSS Alabama” to zeszyt o dwuletniej wyprawie tytułowego krążownika wodami Atlantyku i Oceanu Indyjskiego – wyprawie, która pozbawiła Unię blisko 70 statków handlowych oraz uszczupliła jej kasę o 6 ówczesnych milionów dolarów. Nazwany okrętem widmo krążownik, czy wręcz samo jego imię paraliżował strachem marynarzy Unii czy  armatorów a jednocześnie rozgrzewał serca śledzącego jego losy świata. Warto prześledzić losy rycerskiego dowódcy Komandora Semmesa oraz jego niezłomnej załogi.

Adrian Stolarczyk

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS