Pierwsza odsłona kampanii do DBA ledwie za nami, a ja już zacząłem się zastanawiać, co powinno trafić na stół do malowania. Pomyślałem jednak przez moment, że zostałbym posądzony o bycie maniakiem i odłożyłem niecny proceder na inny dzień. Znam i takich, co po maratonie malarskim do Marsa nie popatrzą na swoje warsztaciki przez kolejne pół roku. Wracając do maniakalnych myśli – już we wtorek uspokoił mnie Gobos. Depeszował bowiem o tym, że zdążył już złożyć trzech Nekronów – w tym dwóch skonwertować a jednego pomalować. Maniak! Nekroni są ode mnie - to mój urodzinowy prezent, który postanowiłem wymienić jednak na inne modele do WH40. Trochę mi smutno, bo ta armia jest kapitalna. Będę tęsknił. W zasadzie już tęsknię - kiedy wczoraj na deser zamówiłem sobie ciastko z ponczem, od razu o nich pomyślałem. Oto, co zostało mi na osłodę - nekroński wypiek. Co do maniakalnych napadów malarskich – jeszcze w tym tygodniu powinienem pochwalić się świeżo malowanym, krasnoludzkim bohaterem!


0 komentarzy:
Prześlij komentarz