środa, 18 kwietnia 2007

Pustynny zwiad

O numidyjskiej lekkiej jeździe pisano już na Bitewnym Zgiełku. Od kiedy zobaczyłem ją w blogu Tsara, od razu stwierdziłem, że wzory tych konkretnych koni z firmy HaT są wprost piękne. Jeszcze większych uniesień doznałem, kiedy dostałem je do pomalowania. Jest to drugi najemny element do kampanii Mars Ultor, jaki przypadł mi w udziale. Potwierdzam – konie są absolutnie proporcjonalne i urzekające.
Co do samego malowania, wszystko widać na zdjęciu. Nadmienię, że ubawiłem się przy okazji tarcz – nałożyłem na ‘small drybrush’ białą farbę a następnie, niemal od niechcenia, naszkicowałem jakieś dziwne wzory. Jeden przypomina koguta, drugi – nietrzeźwego psa-człowieka na dyskotece w remizie.
W zasadzie to z podstawki nie jestem do końca zadowolony. Z braku roślin pustynnych, do piasku przykleiłem zwykłego zielonego statyka, który potraktowałem następnie brązowym tuszem – efekt to koszmar, ‘końska kupa’, cytując wieszcza parasita. Tsar obiecał, że dostarczy mi dwie sztuki czerwonych porostów, które bardzo przypadły mi do gustu – wówczas umieszczę ja w ‘tych miejscach’ na podstawce.
Zdjęcie jak zdjęcie – stół w dużym pokoju robi za pustynię, słońce za oknem – za słońce, cienie na stole – za cienie.
Teraz ten lekki podjazd robi ostatni rekonesans przed wielkim skokiem – wojną o dominację w basenie śródziemnomorskim.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS