czwartek, 26 kwietnia 2007

Wojownicy Macedonii

DBA - II/35 - Later Macedonian - 260BC - 148BC 

Zmierzch Macedonii

DBA zagościło w historii mojego battlowania dość niedawno, jednak jest to miłość od pierwszego wejrzenia (jeszcze nie wiem czy z wzajemnością). Już po pierwszym krótkim rzucie okiem na fotografie z potyczek w tym systemie, wiedziałem że chcę przyłączyć się do tej części szeroko rozumianego wargamingu. A jako, że wybory systemów w które gram, armii, sposobów grania to przeważnie impuls, postanowiłem i tym razem mu zaufać. Po kilku dniach przeglądania informacji w sieci, nastał czas wyboru moich reprezentantów na bitewnych polach.

Jako, że na początku pewien byłem tylko jednego gracza, Tsara - do wyboru miałem armie pasujące okresowo do zbieranych przez niego Rzymian i Kartagińczyków. Z listy podanych przykładów, od razu wpadła mi w oko armia macedońska, obudziły się, drzemiące od paru lat w zakamarkach pamięci fascynacje tym rejonem i okresem historycznym. Jak już sie obudziła, tak nie gaśnie i nie ma zamiaru. Niestety, okres w jakim przyszło mi grać, to już ostatnie lata świetności Macedonii. Postanowiłem jednak, że armia późnej Macedonii, będzie tylko bazą, pod przygotowanie armii Aleksandra Wielkiego. Tym samym, w bardzo krótkim okresie czasu w moje ręce wpadły trzy pudełka Zvezdy: macedońska falanga i kawaleria plus greccy wojownicy, oraz kilka pozycji książkowych dotyczących Aleksandra i rodu Argeadów.

Moja pierwsza armia do DBA, to okresowo zgodna z rozgrywaną właśnie kampanią Mars Ultor – Later Macedonian 260-148 p.n.e. A dokładniej, stworzyłem armię, która pasować może do okresu I wojny macedońskiej (215-205 p.n.e.). Jej trzon to oczywiście falanga macedońska i oddział generalski jazdy macedońskiej, którą przez wzgląd na tradycję, można nazwać Hetajrami. Reszta kontyngentu, to sojusznicy macedońscy. Głównym dla nich wsparciem zostali Grecy, ze wspierającego Filipa V podczas pierwszej wojny macedońskiej, Związku Achajskiego. Dodatkowo „zatrudniłem” lekką jazdę złożoną z sojuszników trackich i iliryjskich, kreteńskich łuczników i oszczepników, oraz peltastów Trackich, których w armii Macedonii nie może zabraknąć.

Malowanie miniatur, pozostawia w moich oczach wiele do życzenia, głównie z powodu pośpiechu, sama falanga nie jest taka jakbym chciał, ale myślę, że będzie jeszcze czas, aby ją poprawić. W ogólnej gamie kolorów której użyłem, brak jeszcze wszędobylskiego u Macedończyków fioletu, jednak ten rezerwuje dla kompanionów, części piechoty i elity nosicieli Sariss. Podstawki, z użyciem trawki statycznej, to też mój debiut w temacie, jednak mimo ich prostoty, wydaje mi się, że pasują i poprawiają ogólny wizualny efekt.
Moja armia późnej Macedonii, może jest mniej różnorodna od planowanej, ale w związku z nadchodzącą kampanią, najwygodniejsza do złożenia (wystarczyły tylko wyżej wspomniane pudełka, traków na szczęście znalazłem w zestawie greckim). Zatem to co tutaj prezentuję, potraktować należy jako zalążek sił macedońskich na mojej półce. Do pełnego szczęścia brakuje jeszcze obozu, który jednak czeka już tylko na pomalowanie. W przyszłości planuje rozbudować armię o wcześniejsze okresy: Aleksandra i Imperium Macedońskie (czyli więcej Traków, Macedończyków, słonie, balisty no i oczywiście kompanioni z Aleksandrem na czele).

A moje dotychczasowe wyniki? No cóż, jak na razie moi Macedończycy bardzo usilnie pracują na upadek swojej ojczyzny, co w sumie znaczy tylko, że są wierni historii, i jak tak dalej pójdzie, zostanie mi krzyknąć w stronę Rzymian: „Cofnijmy się jeszcze o trochę lat, a przekonacie się co znaczy macedońska siła!” I zacząć podpisywać traktat pokojowy na ich warunkach.

Do zobaczenia zatem na ubitej ziemi, lub jak ktoś woli, w tym miejscu – bowiem moje dalsze postępy w kompletowaniu armii postaram się na bieżąco aktualizować.

Marcin Okrzesik











1 komentarzy:

Phil C pisze...

These figures and painting look marvelous! Excellent!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS