środa, 28 grudnia 2011

Kwiatek fajny

- Widzę przez moją wielką, inżynierską lunetę, jak Gobos cierpi na brak weny. Tak nie może być, trzeba mu jakoś pomóc.
- A nie widzisz przez tę inżunetę kuriera z paczką dla mnie?
- Tego, co podrobił twój podpis?
- Tego samego.
- A to nie widzę. Ale jak zobaczę, to mu zasunę z tego gana, co go mam na plecach.
- Tak zrób. Złodziejom i oszustom kula w łeb.
- Tak jest! Prosto między oczy.
- A mogłem malować już swoje rzymskie legiony… ech pech.
- No pech.
- Ale teraz to już mi wszystko jedno, bylebym tę paczkę dostał.
- Racja. Za to możesz posmarować farbami bohaterów do Imperium.
- Tych od Gobosa?
- Tychże.
- Ano. Zawsze lubiłem te figurki. Jedną kiedyś nawet popełniłem. No to dzisiaj będzie druga. Tylko…
- Tylko co? Nie mów, że znowu będziesz biadolił…
- Nie no, niby nic ale wiesz…
- O matko… no co tym razem?
- No kurtka jakoś mi nie leży. Odszedłem od swojego ulubionego sposobu malowania czerwonych no i ten mi się jakoś zbyt błyszczący widzi.
- Oj tam, ujdzie.
- No i mogłem trochę czapę i kołnierz bardziej rozjaśnić, dla złamania kolorystyki w górnych partiach miniatury.
- Mogłeś.
- No widzisz?
- Widzę, widzę. Ale co się przejmujesz. To nie dla Ciebie, trochę się rozerwałeś, następna będzie lepsza.
- Tak myślisz?
- Tak. No i kwiatek fajny.
- Kwiatek fajny.

3 komentarzy:

Gobos pisze...

Haahaaa, wpis czaderski :D
Malowanie chłopa normalnie takie jak dziś gadaliśmy ;)
Po pierwsze, wielkie dzięki za pomoc w dokończeniu imperium. Wena? Może jutro przyjdzie :)
Po drugie, kurtka faktycznie świeci i jakoś mi ten czerwony nie siada, a na dokładkę Ci powiem że te rękawki to nie są od kurtki tylko koszuli pod spodem :D Kurtka to bezrękawnik.
Cała reszta ekstra, czapa w porządku i fajnie ci żółty wyszedł. no i kwiatek fajny ;)
Jescze raz dzięki. Pozdrawiam

robson pisze...

Kfiatek fajny, powiedziałbym że nawet skowyrny.

Nie wiem dlaczego, ale jak patrze n ten model to przychodzi mi do głowy tylko jedna myśl: pan Zagłoba :P

szeperd pisze...

Ech, no kurtka nie wyszła. Jak znajdę wenę, poprawię.

Co do Zagłoby, to w sumie ten inżynier ma taki lekko XVII wieczny klimat, momentami bojarski (brody mu brakuje). Ciekawe, że o tym piszesz, bo obok inżyniera do malowania trafiła moja pierwsza figurka do OiM.

Ważne, że kwiatek fajny.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS