Oto kolejny, tak jak poprzedni niekompletny, oddział dragonów. W ciągu ostatnich kilku dni przysiadłem fałdów i pomalowałem 2 kompanie. Niestety nie mam więcej pieszych figurek ale może w sobotę dostanę brakującą kompanię. Jeśli tak, zamknie ona listę potrzeb do poziomu Podjazd i zostanie mi pomalować dragonów konno. Co, niestety, zajmuje więcej czasu, a turniej w styczniu kusi. Możliwe, że poeksperymentuję przy okazji z nowymi kolorami koni...? Zobaczymy. Pewne jest, że muszę pomalować 6 podstawek dragonów w zielonych kurtkach. Jeśli się z nimi uporam, zostanie mi tylko zrobić 2 bazy rajtarów i liczyć na to, że części do konwersji zaprzęgów do dział dojdą na czas i zdążę je poskładać.
Dragoni nie-weterani się bardziej czy mniej od weteranów?
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu


1 komentarzy:
Ani bardziej bardziej ani bardziej mniej - inaczej. Ale też jest moc!
Prześlij komentarz