Głupoty się mnie trzymają, nie ma co. Postanowiłem, że nie będę się rozdrabniał na blogu i wrzucał poszczególnych elementów z armii, nad którą pracuję. Jednak w ramach żartu zrobiłem zdjęcie elementu Hd jeszcze przed przyklejeniem całej siódemki na podstawkę. Centralnym punktem jest miniatura Boromira, przygotowana do malowania już jakiś czas temu (stąd jego nieco mroczna aparycja). Dumny syn namiestnika Gondoru otoczony jest wianuszkiem niewielkich postaci, które bynajmniej nie maja przyjaznych zamiarów. Widły, pałki, siekierki - oj, ktoś się musiał narazić małym ludzikom dewastując ich ukochany kraik. Czyżby grządki z dorodną fasolą zostały zdeptane, krzaki z soczystymi pomidorami zszabrowane? Czy ktoś w akcie bezmyślnego wandalizmu potrzasnął gruszą, zżarł maliny lub wyrwał stokrotki? Nie wiem, ale boje się podejść do tej nerwowej czeredki, która coś gniewnie pokrzykuje. Jak to idzie? Aha… oddaj marchewkę chuliganie jeden!


0 komentarzy:
Prześlij komentarz