Od wielu dni nie mogłem się doczekać na moją pierwszą armię do DBA(czy może DBM?) w 15 mm. Ruś Kijowska zawitała u mnie dzisiaj. Byłem bardzo zadowolony, kiedy Misio zadzwonił dziś do mnie i powiedział, że ma paczkę w rękach. Pojechałem, ujrzałem i odebrałem. Powiem Wam, że figureczki są świetne. Jestem miło zaskoczony, bo myślałem, że będą o wiele mniej starannie wykonane. Figurki są bardzo dokładne i bardzo proporcjonalne, jak na tą skalę oczywiście. Pierwsze, co mnie zadziwiło to ich rozmiar. Są naprawdę maciupeńkie. W sumie wiedziałem, że będą małe, ale jakoś nie byłem przygotowany, że aż tak małe. Teraz zaczynam myśleć jak ja to pomaluję?
Essex, stąd są figurki, jest bardzo solidny, bo nie brak ani jednego modelu. Kupiłem sobie gotowy zestaw armii Russ. W zestawie są dokładnie wyliczone figurki także nie liczcie, że zostanie Wam coś na obóz. Na szczęście zaopatrzyłem się w dodatkowe modele przeznaczone właśnie do obozu, na razie nie zdradzam, to będzie niespodzianka.
W moim zestawie znajduje się dokładnie 44 Sp - włócznie, 4 LH - lekka kawaleria, 3 Cv - kawaleria, 4 Ps - „harcownicy”, 12 Bd - czyli tzw. miecze, a w tym elementy grupy dowodzenia. Niestety nic do rozdania, ewentualnie na wymianę, jeśli coś będzie pasowało do siebie. Są różne pozycje poszczególnych rodzajów modeli, nie za dużo, ale „taśma” to nie jest. Figurki wyśmienite. Dzięki Misio za zamówienie.
I po raz kolejny zadaję sobie pytanie: Jak ja to pomaluję?



0 komentarzy:
Prześlij komentarz