środa, 22 sierpnia 2007

Mordheim dobre na przerwy

Pomysł na mój nowy warband do Mordheim (poprzedni odszedł w niebyt, czyli na Allegro) powstał już dawno temu. W międzyczasie jednak przyszedł dołek kolekcjonerski a niedługo później zauroczenie DBA i w ten sposób moje figurki wylądowały na długi zimowy sen w walizce.

Ostatnio wiedziony chęcią odpoczynku od Iberów i nadciągającym nawałem zajęć, wyjąłem jedną z figurek przybocznych do mojego warbandu i postanowiłem ją, w przerwach między innymi zajęciami, pomalować. Nareszcie się to udało, co najdziwniejsze najwięcej czasu zajęła mi podstawka. I to nie jej wykonanie, a zbieranie się aby to w końcu zrobić.

Figurka przedstawia szeregowego łucznika, podwładnego jednego z czempionów, ale może żeby to lepiej wytłumaczyć opowiem o samym pomyśle. Warbandem dowodzi szlachetnie urodzony młodzieniec, którego, nieco lekkomyślnie złożona przysięga, skierował do Mordheim. Wyznawca Ulryka, zajadły tropiciel i tępiciel sług chaosu zapędził się do przeklętego miasta w poszukiwaniu, parającego się plugawą magią, zaklinacza, który uszedł z pod stryczka za pomocą swej zakazanej sztuki.

Szlachcicowi towarzyszy dwóch zaufanych ludzi, którzy od lat wiernie służą rodzinie – zakuty w stal szef gwardii, władający ogromnym młotem i wytrawny tropiciel i myśliwy. Pod ich dowództwem znajduje się jeszcze dwóch gwardzistów i dwóch łuczników. Całości grupy dopełnia giermek szlachcica, marzący o rycerskich ostrogach gołowąs.

Jak widać warband jest wyważony, i zapewne mało turniejowy. Stworzony głównie na potrzeby dobrej zabawy, póki co istnieje w dużej części na papierze, lub w postaci niezagruntowanych szaraków, zalegających wnętrzności walizki. Konkretnego terminu ich zakończenia jeszcze nie wymyśliłem, póki co wiem, że byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby na początek grudnia byli gotowi.

Dziś udało mi się skreślić pierwszy krzyżyk w planach i łucznik zajął miejsce na mojej małej wystawce, gdzie czekał będzie na pozostałych siedmiu kompanów. Ci pewnie znów będą powstawać w przerwach...

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS