Samwise Gamgee - archetyp prawdziwego przyjaciela i sługi, jednocześnie jeden z najbardziej uznanych mieszkańców Shire. Jakby to powiedziano na ulicach Minas Tirith, zapuścił się wraz ze swym panem do Kraju Wroga, podpalił Czarną Wieżę i obalił samego Nieprzyjaciela. Tak oczywiście może wyglądać przekaz ustny; pisany wszyscy dobrze znamy. Przypominam sobie, że w trakcie kilku pierwszych czytań Trylogii wątek Froda i Sama miejscami mnie nudził. Mniej więcej po siódmym razie w pełni doceniłem bogactwo opowieści, jakiej są głównymi postaciami. W filmie Sam jest taki, jak powinien być oraz niemal taki, jak sobie go wyobrażałem. Ciut zbyt płaczliwy, na szczęście zaledwie momentami. Nie wiem co mnie skłoniło, żeby go ubrać niemal w same niebieskie barwy. Przyznam, że figurka jest bardzo wdzięczna do malowania, z całym tobołem na plecach (kubki, kiełbasy, itd.) i przy dłuższym posiedzeniu można z niej wydobyć sporo.
Sama postanowiłem zadedykować Draconowi. Nie wiem, jak gotujesz, ale z pewnością potrafisz sporo zjeść, czego jestem naocznym świadkiem. Poza tym podzieliłeś się swego czasu ze mną swoimi łucznikami do HE. Z tego miejsca pozdrawiam Kolegę.


0 komentarzy:
Prześlij komentarz