Wstęp
DBA oraz WFB są to całkowicie różne systemy, jednak pomimo tego dla mnie mają bardzo ważną wspólną cechę - są to jedyne figurkowe gry wojenne w które gram, żadna inna nie wciągnęła mnie na dłużej. Postanowiłem więc czysto subiektywnie porównać je ze sobą. Nikt nie lubi przydługawych wstępów więc zaczynamy!
Klimat (po polsku zwany fluffem)
"Faith, steel and gunpowder! For Sigmar, for Empire!" Najbardziej w Warhammerze cenię sobie jego mroczny klimat - świat zalewany falą zepsucia, świat, w którym ludzie codziennie stawiają czoła odwiecznemu wrogowi. To dzięki niemu najpierw na sesjach rpg przemierzałem ziemie Imperium, by ratować je przed sługami chaosu, a teraz, jako dowódca, mam szanse poprowadzić imperialne wojska do bitwy. Dla mnie jest to najmocniejsza strona WFB i główny powód, dla którego dalej gram w ten system.
DBA jest systemem czysto historycznym więc sprawa jest prosta - jeśli lubisz poznawać wojskowe dzieje naszej cywilizacji, to będziesz usatysfakcjonowany. Samo szukanie informacji dotyczących konkretnych bitew, które ma się zamiar rozegrać na stole, jest bardzo ciekawe i wciągające.
Armie
Oficjalnych armii w WFB jest kilkanaście, ale w sieci można znaleźć także kilka dodatkowych (jak chociażby Kislev lub najemnicy). Liczba ta, w porównaniu do kilkuset armii w DBA, nie robi dużego wrażenia, ale trzeba przyznać, że są one dużo bardziej zróżnicowane. Poza tym w WFB mamy znacznie większą swobodę w tworzeniu rozpiski, czasem nawet aż za dużą, bo dobieranie poszczególnym postaciom magicznej biżuterii, która da im kolejne +2 do siły jest dla mnie już po prostu nudne. W ogóle cały pomysł z bohaterami w Warhammerze jest dla mnie chybiony, bo taki na przykład Imperialny Kapitan powinien być dowódcą swoich wojsk, wydającym rozkazy i zwiększającym morale żołnierzy autorytetem, a nie obwieszoną magicznymi przedmiotami maszynką do zabijania.Zasady
Zasady to główna przewaga DBA - są one proste i przejrzyste (zakładając, że poznaje się je czytając TUGtDBA a nie rulebooka), a jedna rozgrywka doświadczonym graczom zajmuje mniej więcej godzinę. Dodatkowo są one wszystkie w jednym miejscu, nie trzeba czytać osobno rulebooka, osobno armybooka (do każdej armii innego!), ściągać errat z sieci itd. Pomimo prostoty zasad mamy bardzo szerokie możliwości manewru, wygranie bitwy wymaga od nas sporego wysiłku intelektualnego, a do całej gry idealnie pasuje stwierdzenie "easy to learn, hard to master".
Zasady do WFB natomiast najlepiej opisuje powiedzenie "W Warhammerze dwudziestu chłopa prędzej zabije smoka niż okrąży kamień na środku pola bitwy". Są one, moim zdaniem zbyt zawiłe i szczegółowe. Niestety to uszczegółowienie nie zwiększa realizmu rozgrywki, a jedynie frustrację wśród graczy. Kiedyś miałem okazję przeczytać wywiad z autorem armybooka do Imperium - przyznał on, że testowanie nowych imperialnych zasad odbywało się jedynie podczas poniedziałkowych partyjek ze znajomymi!
Figurki i podręczniki
Ze zdobyciem figurek i podręczników do WFB nie ma żadnego problemu, istnieje mnóstwo sklepów sprzedających produkty firmy Games Workshop. Z alternatywnymi figurkami, jak chociażby Gamezone, też nie ma większych kłopotów. Tutaj DBA, będąc mniej popularnym systemem, wyraźnie odstaje od konkurenta. Figurki w 15mm skali najczęściej trzeba zamawiać u zagranicznych producentów, niestety szybkość dostawy oraz cena przesyłki są niezbyt zachęcające. Podobna sytuacja jest na Allegro, tutaj także królują produkty firmy z Nottingham. Można jedynie mieć nadzieję, że wraz z popularyzacją DBA w Polsce sytuacja ta ulegnie zmianie.Cena
Tutaj starczy podać dwa przykłady - oryginalna taśma calowa produkcji GW kosztuje tyle co jedna plastikowa armia w skali 1/72 do DBA. W przypadku metalowych figurek 15mm jest już trochę drożej, tutaj za jedną armię można już kupić cały jeden oddział do WFB. Z podręcznikami oraz wszelkimi akcesoriami dodatkowymi jest podobnie, te oryginalne GW są najczęściej nieprzeciętnie drogie.
Modelarstwo
DBA to głównie skala 15mm, jest ona zdecydowanie najpopularniejsza. Jako, że nie jestem zbytnio uzdolnionym malarzem, malowanie w tej skali oznacza to dla mnie po prostu w miarę równe położenie farby, bez zabawy w szczegóły. Warhammer to skala mniej więcej 28mm, więc tutaj jest już większe pole do popisu. Takie figurki staram się wycieniować, domalować im oczy, zrobić jakąś mini konwersje itp. Z drugiej strony do DBA muszę własnoręcznie zrobić tereny, miarki, znaczniki, obozy. Jako, że teren do gry jest ograniczony, można nawet wymodelować całe pole bitwy! Poza tym skala 15mm jest dużo wygodniejsza, tak podczas gry jak i podczas transportu.
Gracze
Zdecydowanie łatwiej jest znaleźć kogoś grającego w WFB. Praktycznie w każdym większym mieście nie powinno być z tym problemu. Z drugiej jednak strony z graczami bywa różnie; nietrudno znaleźć osoby zwane powszechnie "powergamerami" (dla których Imperium bez czołgu to nie Imperium, nawet podczas gry na 1000pkt), lub ludzi którzy zwyczajnie lubią kłócić się przy stole. Poniekąd sam system jest temu winien: zbytnia dowolność w tworzeniu rozpisek i zawiłe zasady tworzą właśnie takie chore sytuacje. Nie mam takich doświadczeń jeśli chodzi o DBA. Zwykle w ten system grają osoby, z którymi rozgrywka to relaks i czysta przyjemność.
Podsumowanie
Wiele osób nie ma na tyle czasu, żeby grac w kilka różnych systemów. Moim zdaniem najlepiej poświęcić się jednemu, zamiast poznawać kilka ‘po łebkach‘. Gdybym miał teraz wybierać, zdecydowałbym się na DBA. Jednak przy Warhammerze trzyma mnie niesamowity klimat Starego Świata oraz to, że szkoda byłoby mi teraz sprzedać zakupione kiedyś figurki. A tak naprawdę to najchętniej (na koniec artykułu pozwolę sobie trochę pofantazjować...) zagrałbym w grę wojenną łączącą najlepsze cechy obu tych systemów. Na tym kończę mój pierwszy wargame'owy artykuł. Do zobaczenia na polu bitwy!
Paweł Murawski


0 komentarzy:
Prześlij komentarz